9 błędów na blogach i stronach internetowych, które możesz samodzielnie łatwo naprawić

Błędy na stronach www pojawiają się często. Część z nich wynika z zaniedbania, część z niewiedzy lub nieświadomości twórców. Poniżej przedstawiam 11, z którymi najczęściej spotykałam się przy okazji przeglądania stron www małych firm, mikroprzedsiębiorstw i stron stowarzyszeń i organizacji. Są to błędy, których można samemu uniknąć przy odrobinie wysiłku, dlatego przy okazji prezentuję również rozwiązanie.

Jako że sama korzystam ostatnio z WordPressa (jak zresztą większa część użytkowników), toteż rozwiązania techniczne dotyczyć będą głównie tej platformy.

Błąd 1 – Brak strony WWW

Zaczynam przewrotnie, ale to bardzo istotne. Nie masz strony – nie istniejesz. Na podstawie wielu rozmów z młodymi przedsiębiorcami, zwłaszcza tymi startującymi dopiero na rynku. Tak, wiem – nie każdy potrafi to robić, nie każdy ma na to pieniądze, ale uwierzcie, wystarczy trochę chęci i rozwiązanie się samo znajdzie.

Nie musi to być przecież na samym początku jakaś mocno zaawansowana strona, nie trzeba wprowadzać wszystkiego na raz, ale niech ona jest. I najlepiej niech „żyje” (co jakiś czas niech pojawiają się tam nowe treści – aktualności, blog – cokolwiek). Wiele firm korzysta z Facebook’a zamiast strony www – ale niewielu z nich myśli o tym, co będzie, jak Facebook się skończy? Tyle pracy pójdzie na marne? Szkoda by było.

Jak stworzyć swojego bloga czy stronę www

Rozwiązań jest sporo – od platform, które pozwalają na wprowadzanie gotowych rozwiązań (uwaga na takie, bo nierzadko są tam liczne ograniczenia lub wiąże się to z wyświetlaniem reklam u Ciebie), dla tych, którzy mają odrobinę zapału jest wiele różnych tutoriali w sieci jak to robić od A do Z – trzeba tylko poszukać. Dla tych co nie mają czasu, ale mają pieniądze – jest możliwość zatrudnienia jakiegoś freelancera czy nawet agencji (zależnie od tego jakimi środkami dysponujemy).

Ja osobiście wybrałam samodzielną naukę i metodą prób i błędów doszłam do miejsca, gdzie nieobce mi nie tylko tworzenie prostej strony www, ale także wrzucanie strony na serwer, łączenie jej z domeną i inne techniczne zagadnienia. Daleko mi do perfekcji, ale cały czas się uczę i zapewniam – da się to zrobić 🙂

Błąd 2 – Nieaktualne dane na stronie

Zdarza się nagminnie: zmiana lokalizacji biura, nowe dane kontaktowe, nieaktualna oferta czy ceny – to wszystko nie tylko potrafi utrudnić kontakt z Tobą, ale też zdenerwować klienta, który ceni swój czas (jak zresztą my wszyscy).

Jak temu zaradzić?

Nie zapominaj o stronie! Jeżeli coś się u Ciebie zmienia – popraw to od razu. Dodatkowo polecam robić sobie audyty strony co jakiś czas (w zależności jak często u Ciebie występują zmiany). To może nie tylko pozwoli uniknąć wpadek, ale także może zainspirować Cię do wprowadzenia pewnych modyfikacji na stronie, które jeszcze bardziej ułatwią Ci pozyskiwanie klientów czy czytelników.

Błąd 3 – Błędy stylistyczne i ortograficzne na stronie

Bardzo nieładna rzecz. Rozumiem, że nie każdy z piszących jest mistrzem ortografii, rozumiem, że nie wszyscy czytelnicy zwracają na to uwagę, bo przecież „liczy się przekaz, a nie forma”, ale – nie, nie, nie i jeszcze raz nie! To nie jest prawda. Forma jest ważna (a niejednokrotnie ważniejsza od treści). Tak to już jest.

Poza tym warto też pilnować czystości języka, ponieważ rozwija to nie tylko naszych czytelników, ale i nas. Słowników www, poradni językowych jest naprawdę wiele i warto do nich zaglądać, żeby dowiedzieć się czegoś nowego lub rozwikłać pewną niejasność.

Jak uniknąć błędów orograficznych i stylistycznych na stronie www?

Naprawdę nie trzeba dużego wysiłku, ponieważ przeglądarki są zazwyczaj już połączone z korektorami tekstu, więc jeżeli zobaczysz, że przy pisaniu tekst jakiś podkreśla się na czerwono, to przeczytaj go jeszcze raz. Innym sposobem jest przeczytanie całego tekstu przed publikacją. Jeszcze lepszym jest wydrukowanie go i przeczytanie na kartce najlepiej na głos (wtedy bardziej zwraca się uwagę na formę tekstu niż przy czytaniu z ekranu), a już w ogóle najlepszym – oddaj tekst do przeczytania innej osobie – najlepiej komuś, komu nieobca jest poprawność językowa.

A w razie wątpliwości – korzystaj z darmowej pomocy specjalistów. Nie musisz mieć w domu opasłych tomów słowników, ponieważ jest ich dużo dostępnych w sieci, podobnie jak z poraniami językowymi, ale trzeba z nich korzystać.

Ja najczęściej zaglądam do Poradni Językowej PWN, Słownika Języka Polskiego PWN a przy okazji odmian danych słów (deklinacji i koniugacji) do Wikisłownika. Polecam z czystym sumieniem.

Błąd 4 – Bałagan na stronie

Twoja strona, Twój blog to Twoje miejsce w sieci i często jest miejscem pierwszego spotkania klienta/czytelnika z Tobą. Czy na spotkanie face to face zaprosiłbyś gościa do swojego biura czy domu, w którym panuje duży bałagan? Zakładam, że nie, więc to samo tyczy się tego Twojego kawałka Internetu. Zadbaj o to, żeby spotkanie nie było ostatnim.

Jest klika czynników, które potęgują poczucie bałaganu i zagubienie użytkownika strony, zachęcając go tym samym do opuszczenia strony. Postaraj się ich unikać.

  • Przeładowanie treścią

Nie musisz pisać wszystkiego i o wszystkim. A nawet nie powinieneś. Jeżeli jesteś informatykiem z własnym mikroprzedsiębiorstwem, to naprawdę klienta nie interesuje Twój adres zamieszkania (autentyk). Zastanów się poważnie, co jest najważniejsze dla Twojego odbiorcy i te własnie informacje umieść na stronie. Zaoszczędzisz swój i jego czas – i zapewniam, wszystkim się to opłaci.

  • Niepoukładane menu i niewłaściwe tagi 

Menu, jest kluczowe w poruszaniu się po stronie. Zbyt rozbudowane utrudnia dotarcie do właściwych treści, zbyt ubogie podobnie. Już najlepiej na samym początku budowania strony zastanów się, jak najlepiej pogrupować treści, które zamierzasz publikować. Korzystaj z Kategorii WordPressa i Tagów – to naprawdę pomaga, a robione systematycznie nie zabiera wiele czasu.

  • Nadmierna oryginalność

Są pewne standardy, do których jesteśmy przyzwyczajeni i ułatwiają nam jako użytkownikom życie. Intuicyjnie szukamy możliwości do zalogowania się w górnym prawym rogu strony, głównego menu na górze strony raczej od lewej lub ewentualnie pod banerem z tytułem, zakładki „kontakt” jako ostatniej pozycji menu. I nie ma co z tym walczyć i silić się na nadmierną oryginalność w tej kwestii.

Podobnie jak z nazwami niektórych pozycji menu. Piszesz o sobie czy o firmie to nazwij to prosto: np. „O mnie”, „O Kasi”, „O firmie”, „O nas”, a nie jakoś dziwacznie np.: „Wszystko, co tylko chcielibyście o mnie wiedzieć”. W prostocie siła. Zgodnie z zasadą KISS (Keep It Simple, Stupid).

Błąd 5 – Brak możliwości kontaktu z Tobą

Trudno w to uwierzyć, ale to też się zdarza. Nie zapominaj o tym, że zakładka kontakt z podanym przynajmniej adresem e-mail jest bardzo ważna, bo może właśnie teraz akurat Ciebie szuka klient? Nie wie jak Cię łatwo znaleźć, to więcej niż pewne, że szybko poszuka kogo innego. Nie zmarnuj swojej szansy. Wkrótce pojawi się więcej informacji na temat sposobów, jak można nawiązać i utrzymać kontakt z klientem za pomocą strony www.

Błąd 6 – Niedziałające linki i obrazki

To kolejny zbyt częsty błąd. Odwołania do linków, które nie działają. Wynika najczęściej z dwóch kwestii: 1) link jest nieprawidłowo wstawiony (nie skopiowała się ostatnia literka, gdzieś niepotrzebnie wstawiła się spacja, pojawiła się literówka itp.) albo 2) link jest już nieaktualny (strona, do której prowadził zniknęła z sieci albo zmieniła swój adres). W przypadku obrazków tak samo – albo link uległ zmianie albo obrazek został usunięty.

Co zrobić z niedziałającymi linkami na stronie?

W pierwszym przypadku można zaradzić bardzo łatwo – po prostu sprawdź link po publikacji(wprawdzie WordPress już od roku sprawdza poprawność wstawianych linków i informuje, kiedy prowadzi donikąd), ale strzeżonego Pan Bóg strzeże. Niewiele czasu kosztuje kliknięcie we wstawione hiperłącze, a wizerunkowo może wiele pomóc.

Ale co zrobić, kiedy bloga/ stronę prowadzę od lat i mam mnóstwo wpisów? Żaden problem – do sprawdzania poprawności wszystkich odnośników na stronie są przygotowane specjalne wtyczki – jak np. Broken Link Checker (tutaj możesz dowiedzieć się więcej na temat wtyczki) Instalujesz, uruchamiasz i już po chwili masz pełen raport z uwzględnieniem ścieżek, które są nieprawidłowe. Voila!

Zdarza się też, że w schowku skopiowany był link nie do tego źródła, do którego być powinien i w związku z tym nie łączy do prawidłowego miejsca, ale tutaj pomoże już tylko skupienie przy wstawianiu i sprawdzanie.

Błąd 7 – Linki do innych stron otwierają się w tym samym oknie, co Twoja strona

Błąd nie jest jakoś technicznie istotny, ale jest bardzo ważny dla Ciebie i Twojego bloga/strony. Pozwalając na to, żeby link do zewnętrznych materiałów otwierał się w tym samym oknie, w którym był czytelnik, znacząco zwiększasz szanse utraty go. Przykład: czytam sobie post blogowy, w którym są poruszane dwie kwestie, przeczytałam pierwszą, autor wstawił link do jakiegoś źródła – klikam, bo mnie interesuje, przenosi mnie tam i już mnie nie ma! Tam zainteresuje mnie jeszcze jeden artykuł, to czytam, potem następny, potem zmienił się temat na inny, ale równie mocno mnie interesujący i już zapomniałam, skąd zaczynałam. Uwierzcie, zdarza się bardzo często!

Dlatego linki zewnętrzne powinny otwierać się w nowym oknie. Żeby jak zamknę tamto okno, wyświetliło mi się poprzednie i wtedy w głowie pojawia się myśl: „Acha, jeszcze to miałam doczytać!”

Jak ustawić w WordPressie otwieranie się linków w nowym oknie?

Bardzo łatwo wystarczy przy wstawianiu linków kliknąć „Opcje odnośnika” i w kolejnym oknie zaznaczyć checkbox:  „Otwórz odnośnik w nowej zakładce”. Poniżej krótka instrukcja obrazkowa krok po kroku.

Jak ustawić otwieranie się linków w nowym oknie? WordPress

Błąd 8 – Brak informacji o ciasteczkach

Teoretycznie od połowy 2013 roku na każdej stronie www, którą odwiedzasz (przynajmniej za pierwszym razem, kiedy jest otwarta z nowego źródła) pojawia się (a przynajmniej powinien) komunikat o tym, że strona wykorzystuje cookies (czyli tzw. „ciasteczka”), które są przechowywane np. dla danych statystycznych. Wynika to ze zmian w Prawie Telekomunikacyjnym. Podobno ma to zwiększać świadomość użytkowników na temat stosowanych technologii, które lepiej pozwalają dostosować treści do ich preferencji, ale z własnej obserwacji wynika, że świadomość w tym temacie nie zmieniła się: użytkownik albo klika bezwiednie (jeżeli komunikat zasłania treść) albo w ogóle nie zauważa go.

Niemniej jednak taki sam komunikat powinien pojawić się na Twojej stronie. Jeżeli by to zrobić zgodnie z literą prawa, to powinien jeszcze pojawić się link do tzw. Polityki plików cookie, ale szczerze powiedziawszy, to jest to często pomijane.

Więcej o tym, czym są ciasteczka możesz dowiedzieć się np. z tego filmu:

Jak ustawić komunikat o ciasteczkach (cookies)?

Jeżeli prowadzisz bloga na Bloggerze – niczym nie musisz się martwić, bo Google zrobił to automatycznie za Ciebie – możesz edytować treść komunikatu, jeżeli masz taką potrzebę.

Na WordPressie komunikat o ciasteczkach najłatwiej ustawić korzystając z gotowej wtyczki, np.: Cookie Notice by dFactory (tutaj możesz dowiedzieć się więcej o wtyczce). Ustawiasz treść komunikatu, link do Polityki Plików Cookies, wygląd paska i treść przycisków oraz np. okres po jakim komunikat ma się pojawić ponownie. I już! Możesz mieć pewność, że unikniesz kary, którą straszą 😉

Błąd 9 – Brak wersji strony na urządzenia mobilne

Nikogo nie muszę już chyba przekonywać, jak wielu użytkowników sieci korzysta z urządzeń mobilnych. Tak, Twoich czytelników też. Co więcej, Google też nie lubi stron niemobilnych, dlatego Twoja pozycja może spadać. (O SEO będzie innym razem). Dlatego zainteresuj się tym, czy działa ona właściwie na telefonach i tabletach.

Jak sprawdzić, czy strona działa na urządzeniach mobilnych?

Skorzystaj z gotowych narzędzi np od Google’a: Test optymalizacji moblnej. Wpisujesz adres strony a potem nie tylko możesz ją zobaczyć, ale także wyświetlić raport błędów wyświetlania strony i informacje jak je można poprawić.

 Jak stworzyć wersję mobilną strony bez wielkiej wiedzy informatycznej?

Korzystając z Worpress’a wcale nie trzeba mieć wielkiej wiedzy informatycznej, żeby stworzyć mobilną wersję strony. Wybierając szablon, sprawdzaj, czy jest on dostosowany do różnych urządzeń (tzw. responsywny). A jeżeli już masz szablon, który Ci się podoba, choć nie jest dostosowany – skorzystaj z wtyczki np. Jetpack (która oprócz możliwości strony mobilnej ma wiele innych ciekawych funkcji). Więcej o wtyczce można przeczytać na stronie WordPressa.

Z jakimi błędami w sieci najczęściej Ty się spotykasz?

Ps. Jeżeli potrzebujesz pomocy w spojrzeniu na Twoją stronę czy bloga – skontaktuj się ze mną – znam właściwe osoby 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.