Kamila Rowińska podsunęła pomysł, żeby z każdej przeczytanej lektury wypisać 10 lekcji, które się z niej wyciągnęło. Jest to jeden z elementów jej wyzwania, w którym biorę udział. „7 nawyków skutecznego działania” w całości chciałam przeczytać już dawno temu. Teraz dostałam dodatkowego kopa, żeby się za to zabrać.
W październiku przeczytałam książkę Stephena Covey’a „7 nawyków skutecznego działania”. Moje 10 lekcji z czytania tej książki, to:
Bądź proaktywna
- Zwracaj uwagę na język i dbaj o to, żeby był proaktywny. Nic nie musisz, wszystko możesz. Język tworzy rzeczywistość – zgadzam się z tą koncepcją. Teraz jedynie muszę pamiętać, że wszystko, co robię, jest kwestią mojego wyboru. Nic nie jest mi narzucone. To ja kontroluję swoje życie, a nie chcę być sterowana przez innych ludzi („Ona mnie doprowadza do szału!”) i ich zachowania („Gdyby mój mąż byłby bardziej chętny do zabawy”), czas („Nie mam na to czasu”) czy okoliczności („Muszę to zrobić”). Jestem na tyle wolna, że mogę wybierać własne działanie. Koniec z przerzucaniem odpowiedzialności na inne czynniki.
- Nie masz czasu na to, żeby czekać, aż będzie ci coś dane. Sama dbaj o to, żeby dostawać to, czego potrzebujesz. Bądź proaktywna! Czas ucieka i nie ma go na tyle, żeby siedzieć z założonymi rękami i czekać na rozwój wydarzeń. Trzeba się zebrać w sobie i samemu sięgać po to, czego pragniemy. Chcesz mieć szczęśliwe małżeństwo? – zacznij nad nim pracować. Chcesz zmienić pracę? – zacznij szukać, a nie tylko jęczeć, jak Ci w niej źle, itp… Zachęcenie do działania i wybierania tego, co wartościowe. Ciekawy artykuł tutaj: „Trzydziestka na karku, nie uwierzysz, jak mało czasu ci zostało”.
Mądrze planuj i organizuj swój czas
- Planuj zadania z uwzględnieniem ról, w które wchodzisz. W ten sposób będziesz się rozwijać na wszystkich płaszczyznach, które są dla ciebie ważne.Ciekawa koncepcja, która teoretycznie pozwala zadbać o wszystko, co dla mnie istotne. Nie jest tak, że kosztem rozwoju jednej z nich pomijam inne mi ważne – czy się sprawdzi? Zobaczymy. Na razie jest w fazie testów.
- Tak organizuj sobie czas, żeby móc skupić się na zadaniach ważnych i niepilnych. Pozwoli to uniknąć wielu stresów.Wykonywanie zadań z tzw. II ćwiartki (korzystając z macierzy Eisenhowera) jest istotne. Na spokojnie, z wyprzedzeniem. Bądź skupiona tylko na tym, co naprawdę jest istotne.
- Odnajdź swoją „misję życiową” i sformułuj ją. Jesteś już za stara na to, żeby błądzić w życiu.Tak… trzeba w końcu wydorośleć i dokonać pewnych wyborów. Wiedzieć czego się chce od życia i co się chce życiu dać.
- Nie marnuj czasu na głupoty. Ostrz piłę w każdym sprzyjającym momencie. Dbaj o to, żeby się rozwijać.Mam do wyboru scrollować bezmyslnie Facebooka, po raz n-ty sprawdzić pocztę albo przeczytać rozdział ciekawej książki – dlaczego wybór choć oczywisty jest taki trudny? Czas skupić się na sobie… (Relaks też uważam za element rozwoju)
Dbaj o relacje
- Słuchaj ludzi. Nie tylko ich głosu, ale wsłuchuj się z empatią w to, co naprawdę mają do powiedzenia.Gesty, podteksty, emocje – skupiaj się na wszystkim. Staraj się odnaleźć sedno (ale to prawdziwe, nie tylko artykułowane) sprawy, o której mów i druga osoba. Dzięki temu nawiążesz lepsze więzi.
- Dbaj o relację z mężem. Znajdź czas na randki. Uzupełniaj Bankowe Konto Emocji (zrozumienie, przywiązanie wagi do drobnych spraw, dotrzymywanie zobowiązań, jasność oczekiwań, okazywanie spójności wewnętrznej).Bankowe Konto Emocji jest źródłem, z którego czerpiemy profity we wzajemnych relacjach a jego stan odpowiada za to, czy kogoś lubimy, szanujemy, ufamy mu itp. Ważne jest, żeby w istotnych dla nas relacjach uzupełniać go, żeby w razie gdy nam się noga podwinie, można było skorzystać z debetu.
- Inwestuj czas i cierpliwość w wychowanie dzieci. Opłaci się to w dłuższej perspektywie.Czasem można o tym zapomnieć, zwłaszcza gdy jest trudniejszy dzień.
- Możesz kontrolować reakcje na bodźce. Korzystaj z tego.Odróżnia nas od zwierząt to, że możemy kontrolować wiele reakcji na bodźce. Nie muszę krzyczeć, kiedy jestem zła, czy nie odzywać się, kiedy jest coś nie po mojej myśli. Nie możemy jednak kontrolować
„7 nawyków skutecznego działania” – podsumowanie
Książka Stpehen’a Covey’a zdecydowanie nie należy do tych, które odkłada się na półkę po przeczytaniu. Wybranie 10 lekcji było dla mnie bardzo trudne i podejrzewam, że po następnym przeczytaniu lekcje będą się różnić. Do niej trzeba wracać i przypominać sobie poszczególne nawyki i wypracowywać je. Kto czytał – zachęcam przypomnieć sobie ją, kto nie czytał – z serca polecam.
Co dla Ciebie jest najważniejsze w tej książce?